niedziela, 7 lutego 2016

Ogród inspirowany stylem angielskim


Nadrabiam zaległości naszego cyklu i zamieszczam współczesną realizację ogrodu inspirowanego stylem angielskim. Jest to założenie z elementami symbolicznymi z wyraźnym odwołaniem do antyku - mamy tu elementy starych murów, posąg bogini. Co charakterystyczne dla tego stylu, znajdują się tu również  m.in. most, jezioro, soliter, pnącza, a na jednym ze zdjęć widać prawdopodobnie fragment ptaszarni. Przeplatają się tu elementy współczesne, jak np. minimalistyczna rzeźba.

Do Polski ogrody angielskie z wątkami symbolicznymi, arkadyjskimi. wprowadziły m.in. księżna Izabela Czartoryska i Radziwiłłowa w XVIII wieku. Powstały wówczas Polskie Ateny w Puławach, Natolin, Park Zofiówka (Humań - obecnie na terenie Ukrainy), Arkadia, Mokotów czy Powązki.



















Ogród powstał w Borne, w Holandii.
Projektant: Jan Boomkamp.
Fotograf: Sergey Karepanov,
Zdjęcia pochodzą ze strony: https://www.facebook.com/sergey.karepanov.5

wtorek, 2 lutego 2016

I już luty? ;-)


W Małopolsce jesteśmy już po feriach zimowych... A w tym roku jako mama pierwszoklasisty miałam okazję po raz pierwszy od dawna w nich sama uczestniczyć. 
Spędziliśmy kilka dni w Zakopanem. Mimo, że możemy tam być dość często, głównie ze względu na niewielką odległość od Krakowa, to zawsze odkrywam tam jakieś nowe smaczki, zachwycam się specyfiką architektury - jakimś detalem, klimatem - tą ostrością powietrza i oczywiście naturą. Wiem, wiem, jestem monotematyczna, bo ostatnio też pisałam o Tatrach, ale jakbym mogła tym co samo wpada w kadr się nie podzielić :-)

Czy Wy też tak lubicie to miasto i okolice?



Dom pod Jedlami 



Jak dotąd nie udało mi się wejść nawet za bramę Domu Pod Jedlami, zazwyczaj jest zamknięte, a chętnie przyjrzałabym się temu pięknemu budynkowi z bliska....



Rzeźbienie na słupie przy bramie wjazdowej do domu jednorodzinnego



Niby zwykła drewniana altanka, ale ma ten zakopiański rys ;-)


Zakopiański kościółek


Widok z Pardałówki

Spacerowo...




Pozdrawiam Was ciepło i wracam pod koc, bo ostatnie kilka dni u nas sprzyja przeziębieniom - najpierw młodszy smyk, teraz ja nie rozstaję się z chusteczkami. Ale mam nadzieję, że już prędziutko do siebie dojdę, bo mam zaległości z czytaniem Waszych postów i z cyklem fejsbukowo-blogowym. W ogóle jakoś nie mogę uwierzyć, że mamy już luty. Ten rok pędzi jak szalony! Ale dobrze, wiosna się zbliża :-)

Spokojnego wieczoru/miłego dnia :-)





poniedziałek, 11 stycznia 2016

Hej, spod 'samiuśkik Tater' !


Tak jak wspominałam w ostatnim poście chcę podzielić się z Wami zdjęciami z Ryniasu, gdzie w tym roku w towarzystwie kilku rodzin z dziećmi i innych znajomych spędzaliśmy Sylwestra i Nowy Rok. 

Pogoda była wyjątkowo mroźna, w nocy kilku 'strażników ognia' na zmianę dorzucało nam do pieca, ale w dzień było słonecznie, co ciekawie odbijało się w naturze - tam, gdzie nie sięgało słońce szron pięknie malował kryształkami roślinność.
























Pozdrawiam Was ciepło z moją starszą latoroślą :-)


Ania

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...